Kilka złośliwych anegdotek o poprzednich carach, kilku Rosjan, którzy porobili długi na paryskim bru¬ku, kilka dowcipów Diderota wpoiło w Francuzów przekonanie, że Rosja to tylko skorumpowany dwór, urzędnicy z tytułem szambelanów i naród niewolni¬ków — nic bardziej błędnego. Naród ten, co prawda, można zwykle poznać dopiero długo mu się przypatru¬jąc, jednak w okolicznościach, w jakich ja go obser¬wowałam, wszystkie jego cechy były aż nadto wi¬doczne i nigdy kraj nie ukazuje się w korzystniejszym świetle niż w epoce nieszczęścia i odwagi. Należy stwierdzić raz jeszcze, że w narodzie rosyjskim wystę¬pują najbardziej uderzające kontrasty. Być może spra¬wia to pomieszanie cywilizacji europejskiej z charakte¬rem Azjatów.
Rosjanie są tak ujmujący i serdeczni, że od pierw¬szego dnia człowiek się czuje wśród nich jak wśród bliskich, ale być może po latach dziesięciu już by się tak nie czuł. Czymś całkiem niezwykłym jest rosyj¬skie milczenie; tym milczeniem reagują tylko na coś, co budzi ich najżywsze zainteresowanie. Poza tym mó¬wią, ile dusza zapragnie, ale z ich rozmowy można się jedynie dowiedzieć, że są grzeczni — nie zdradza ona ani ich uczuć, ani ich przekonań. Często porównywano Rosjan do Francuzów, ale to porównanie wydaje mi się jak najbardziej błędne. ksiegowość kraków | Long Distance Phone Cards | domy na sprzedaż
|